sobota, 14 listopada 2015

dobranoc

Dobranoc
Długa noc przed nami
Zamyka 
Bramy 
Otwiera 
Światło 
I nic
I cisza
Posłuchaj głosu wiatru 
Mówiącego dobranoc
Miałaś 13 lat gdy widziałam Cie po raz ostatni. 
A teraz znów obok siebie
Zgoda w końcu nastąpi. 
I słychać tylko
Dobranoc
Ta noc się nigdy nie skończy
Nie dla nas
A gdy Ty się obudzisz 
Pożałujesz
Nie będzie już komu mówić 
dobranoc

Rosa

czerwona róża ma za dużo kolców.
kolce ranią jej zieloną łodygę.
fotosynteza nie zachodzi w jej płatkach.
czerwona róża przekwita..

***

Cisza krzyczy w moich uszach...
W pustce nie ma dla mnie miejsca.
Znów jest ciasno.
Znów jest głośno.
A największym hałasem melodia mych myśli....

Chcę uciekać.
Idę. Biegnę. Coraz szybciej. Ze zmęczenia cała dyszę...
Nie ubiegłam ani metra
Choć to obca dla mnie przestrzeń...

Obłąkana kochanka patrzy na mnie ślepym wzrokiem
Krzyczy. Wrzeszczy. Nikt nie słyszy.
Jej buzia nieznana, a jakoby bliska.

Wkłada do ust swą zgubę klęcząc.
Śmierci swej hołd na kolana składa.

Znika...a ja w próżni czekam.

erotyk o krótkiej miłości

Cicho
Cichuteńko
Topię się w swoich myślach 
Ogrodzona murem 
Niewidoczna
Łza spływa po twarzy 
Szyi 
Dekolcie
Brzuchu
Miednicy
Biodrach 
Nogach 
Aż do gruntu
Zostawia za sobą krwawy ślad
Przeszłości która jest moim jutrem 
I twoim wczoraj 
Stłumiony krzyk dziewczyny która pamiętasz 
Którą znałeś
Którą kochałeś 
Której nie ma 
Topiła się w swoich myślach 
Cichuteńko 
Cicho 

***

Shh... Nic nie mów. 
Posłuchaj głosu ciszy. 
Posłuchaj jak ponure rapsody śpiewa chór Upadłych Aniołów. 
Ich upiorne jęki, wyrazy boleści 
przemieniają się w niemalże niesłyszalną muzykę.

Zamknij oczy i popatrz.. 
Nie obawiaj się ciemności,
to tylko barwa. 
Zobacz to co niewidoczne dla oczu. 
Spójrz w głąb samego siebie. 
Ile blizn ma Twoja dusza?

Zatrzymaj się teraz. 
Spróbuj iść nie mogąc się ruszyć. 
Pomału, krok po kroku. 
Sięgnij wzrokiem za horyzont
I odnajdź tam Słońce.

Słuchaj niemych dźwięków. 
Obserwuj po ciemku. 
Idź w bezkroku. 
Oddychaj bez tlenu. 
Żyj bez nadziei.

O Upadły Aniele - 
Jestem.

czwartek, 15 stycznia 2015

Bilans

5 minut.
300 sekund.
To dużo czasu.
Wystarczająco żeby umarło kilkaset osób.
Wystarczająco żeby narodziło się kilkaset dzieci.
Wystarczająco żeby odbyło się kilkaset ślubów.
Wystarczająco żeby kilkadziesiąt szczęśliwców wygrało na loterii.
Wystarczająco żeby tysiące osób targnęło się na własne życie.
Wystarczająco żeby.........................................................

300 pomnożone przez 5 daje nam 1500.
5 minut w zupełności wystarcza żeby zjeść 1500 kcal.

Następnie już nie ma czasu. Jest pustka. Ciemność. Żal.

Realmare

00.50
Dwunasta pięćdziesiąt.
Dwudziesta czwarta pięćdziesiąt.
Pięćdziesiąt minut po północy.

346 kcal od 25h.
Nie po to męczyłaś się cały dzień żeby teraz stracić.
Ale jestem głodna...
Głód to jedynie stan umysłu. Czujesz go bo chcesz go czuć.
Czuje go bo nie pozwalasz mi jeść.
Chcę jedynie Twojego dobra. Jestem Twoją jedyną przyjaciółką. Jestem zawsze przy Tobie.
Proszę... chociaż jeden mały kawałek chleba.. chociaż jedną mandarynkę..
Kochanie przerabiałyśmy to. Jesteś za słaba żeby zjeść tylko jedną mandarynkę, czy tylko jeden kawałek. Nawet głodu nie umiesz kontrolować. Dziwisz się, że każdy się od Ciebie odwraca?
Przestań...
Co mam przestać? Mam przestań mówić Ci prawdę? Chcesz żyć w zakłamanym świecie? Proszę bardzo! Trzymaj, masz tu swój upragniony chleb. Zjedz, ale pamiętaj tylko jeden kawałek. Ojej.. chcesz jeszcze jeden? proszę bardzo!.. Hmm.. masz tutaj miód, ser żółty, nie jedz suchego chleba. Kurde.. Już 5 kromek zjadłaś? Otwórz lodówkę! Zjadłaś już tyle, że jak zjesz tę miskę makaronu nic Ci się nie stanie. A przecież jesteś TAKA GŁODNA. Mmm.. Pyszny makaron, czyż nie? A wiesz, z czym smakuje jeszcze lepiej? Z cukrem. No dalej, posyp sobie. Nie żałuj sobie, co tak skromnie?! Ha ha ha, smakuje? To się cieszę! Sprawdź szafki, Twoja mama chyba ukryła gdzieś tam czekoladę. O matko, aż dwie tabliczki! Dalej! JEDZ JE! Chcesz więcej? Trzymaj weź jeszcze to! Co Ci szkodzi jeszcze jedna paczka ciastek? Czekaj! One najlepiej smakują z mlekiem! Proszę, masz tutaj szklankę mleczka, na zdrowie. Co mówisz? Boli Cię brzuch już? E tam, wydaje Ci się. No dawaj jeszcze ostatnia kanapka z serem i keczupem nie zaszkodzi. Tylko jedna...no ewentualnie 2-3..ale zobacz zostały Ci już tylko 3 kromki do końca bochenka, nie chcesz chyba żeby się zmarnowały? Podgrzej je w mikrofali! Na ciepło smakują najlepiej. Najedzona? To jeszcze popij colą, żeby wszystko bezpiecznie doszło do Twojego żołądka!
Ał... Mój brzuch..
Boli Cię Słonko?
Boli coraz bardziej...
Hm..biedactwo...chyba wiem dlaczego.
Dlaczego?
Ponieważ prawda boli. A prawda jest taka że właśnie Twój organizm trawi na obrzydliwą papkę to co właśnie zjadłaś. Każda jedna kaloria powoli wchłania się w organizm. Czujesz to? Jedna..druga...dziewiąta...ooo już dwudziesta!
PRZESTAŃ!!!
Sto dwudziesta druga... czterysta dziewięćdziesiąta ósma..
ZAMKNIJ SIĘ!
Mogę się zamknąć, ale to nie sprawi, że kalorie w magiczny sposób znikną.
...
Masz to co chciałaś. Najadłaś się. Teraz każdy Cię wyśmieje i zobaczy jakim słoniem naprawdę jesteś. Będą Cię wytykać palcami. Dziewczyny szybciej wolałby by się zabić niż wyglądać jak ty. Gruba świnia. Nawet jedzenia nie umiesz kontrolować. Do niczego się nie nadajesz. Jesteś żałosnym problemem dla każdego kto Cię otacza. Niszczysz ich wszystkich. Takie coś jak ty nie powinno w ogóle istnieć.
TO NIE MOJA WINA!
Nie Twoja? A kogo? Moja? Prosiłam Cię żebyś nie jadła.
....Ale już za późno. Już nic z tym nie zrobię.
Nigdy nie jest za późno. Wiesz jak możesz się tego pozbyć.
Boli mnie już gardło...
Wolisz być grubą świnią, na którą nikt nie spojrzy i którą nikt nigdy nie pokocha, wiecznie nieszczęśliwą i bez jakichkolwiek perspektyw ALE ze zdrowym gardłem? Czy może pięknym, chudym motylem z wielką karierą i cudowną miłością?
Okej..Masz rację.. Przepraszam Cię. Powinnam była Cię posłuchać..
Kochanie wiesz, że ja zawsze przy Tobie będę..
Dzięki Anabelle..moja przyjaciółko.