sobota, 14 listopada 2015

***

Cisza krzyczy w moich uszach...
W pustce nie ma dla mnie miejsca.
Znów jest ciasno.
Znów jest głośno.
A największym hałasem melodia mych myśli....

Chcę uciekać.
Idę. Biegnę. Coraz szybciej. Ze zmęczenia cała dyszę...
Nie ubiegłam ani metra
Choć to obca dla mnie przestrzeń...

Obłąkana kochanka patrzy na mnie ślepym wzrokiem
Krzyczy. Wrzeszczy. Nikt nie słyszy.
Jej buzia nieznana, a jakoby bliska.

Wkłada do ust swą zgubę klęcząc.
Śmierci swej hołd na kolana składa.

Znika...a ja w próżni czekam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz